środa, 12 grudnia 2012

"Elitesse Wafelek", 20g (Wadowice Skawa)

"Elitesse Wafelek", 20g (Wadowice Skawa)
Wafelek przekładany kremem kakaowym (53.5 %) w czekoladzie.
cena detaliczna: 0,59 zł
liczba kalorii:
?


Batoniki słusznie uchodzą za produkty przeznaczone dla niewymagających konsumentów. Czego od nich oczekujemy? Oczywiście kompaktowości, czyli poręczności i doskonałego smaku, bo przecież nie tego, że nam wytrzepią dywan czy zaorają pole. Z produktem wadowickiej Skawy spotkałem się zupełnie przypadkowo, jako że został przypadkowo porzucony w mieszkaniu przez brata. Wieczorową porą wydał mi się atrakcyjną przekąską, toteż czym prędzej przystąpiłem do badań poprzedzających właściwą konsumpcję.
 

Jeżeli chodzi o opakowanie, to niestety produkt rozczarowuje na całej linii. Zresztą sami zobaczcie - opakowanie stylizowane na późny PRL, "złotko" nawet nie pozujące na luksusowe (przez co napis "De Luxe" w prawym dolnym rogu sprawia wrażenie słabego żartu), jakieś napisy po arabsku (niewiadomo co tam jest napisane, może "Wąglik"), itd. Na dodatek jakiś "geniusz", który szlify grafika zdobywał na początku lat 90tych w programie Paint, zdecydował się na umieszczenie brązowych liter na złotym tle, przez co trzeba mocno się wysilić, żeby odczytać skład produktu (tu standard: emulgatory, lecytyna sojowa, etc.)
 

Jeżeli chodzi o pozostałe cechy, to jest tu niewiele lepiej. Batonik jest cienki i długi, a jednocześnie kruchy, a przez to podatny na złamania, co wyklucza możliwość noszenia go w kieszenia spodni. Zawartość czekolady nie imponuje już na pierwszy rzut oka (informacje na opakowaniu wskazują, że jest jej tylko 31%). Przez czerń masy czekoladowej wyraźnie widać andruta, co jest b. charakterystyczne dla produktów w tej klasie cenowej, ale nie oszukujmy się - niedopuszczalne jeśli chodzi o batoniki od których wymaga się wszakże trochę więcej niż od ciastek kupowanych na wagę (myślę, że zwiększenie ilości czekolady do 40% wyeliminowałoby problem). W smaku dzieła wadowickich cukierników, zgodnie z obietnicą z opakowania, daje się wyczuć wyraźna nutka kakao i choć produktowi daleko do batoników z "wyższej półki", wpieprza się go ze smakiem i bez obrzydzenia (choć dla moich kubków smakowych był nieco zbyt słodki).

Powyższe sprawia, że batonik otrzymuje ode mnie mocne 5/10. Jest tani, ale budżetowość produktu jest aż nazbyt widoczna i odbija się tak na jego wyglądzie, jak i smaku. Klasyczny produkt  z półki low-end. Smacznego!

______________________________________________________

3 komentarze:

  1. te wafelki były produkowane właśnie w czasie PRL wiec opakowanie specjalnie nawiązuje do tamtych czasów. Poczytaj trochę o historii tej firmy i tego kultowego wafelka który zresztą występował jeszcze w innym kształcie i w innym opakowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo surowca ocena, a ja tym czasem stawiam te batoniki wiele wyżej niż Prince Polo. Czekolada nie jest tak bardzo słodka i mdła. Nie szpanuję opakowaniami batoników, z resztą to jest bardzo fajne. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety dla mnie i batonika, Babcia faszerowała mnie nimi w dzieciństwie do tego stopnia, że moje kubki smakowe przestały odbierać ww. batonik w pozytywny sposób ;).

    OdpowiedzUsuń